Zmiany I

listopad 13th, 2008

 

Pozostajemy pod magicznym wpływem ludzi, którzy - jak Zygmunt Bauman - o zmianach mówią, piszą, zmianami nas karmią, budują naszą świadomość w oparciu o wizję nieubłaganych zmian. Zmianą nas straszą, Czytaj dalej

Biała ściana, Wrocław 2006

listopad 7th, 2008

                                Biała ściana, Wrocław 2006

Starożytne korzenie - dzieje piękna

październik 22nd, 2008

 

Dzieje fotografii to w pewnym stopniu skrócone dzieje piękna, a jego przetwarzanie i obudowywanie w kolejne teorie, pojawiające się już od samego Platona, można przyrównać do zmieniających się na przestrzeni ostatnich 180 lat koncepcji fotografii, w kontekście techniki, sztuki czy środka wyrazu, zwanego w ostatnich latach medium. Gwoli wyjaśnienia, za początek fotografii osobiście uznaję Czytaj dalej

Prostota patrzenia II

wrzesień 23rd, 2008

                      Prostota patrzenia, Wrocław 2008

Starożytne korzenie

wrzesień 21st, 2008

Jeśli przyjąć za słuszne poglądy Plotyna, który niedoskonałe postrzeganie zmysłowe uważał za przynajmniej odblask doskonałego piękna idei, to można stwierdzić, że najdoskonalszą ze sztuk jest fotografia, wszakże nic tak jak fotografia, w swej niedoskonałości postrzegania najdoskonalszym ze zmysłów - wzrokiem, nie oddaje wierniej rzeczywistości. Czytaj dalej

Prostota patrzenia

wrzesień 19th, 2008

                           Prostota patrzenia, Iłowa, 2008

Co jest sztuką analfabetów ?

wrzesień 10th, 2008

 

Zdjęcia nieruchomo tkwią najczęściej w naszych prywatnych domach, rodzinnych archiwach, ramkach na ścianie. Choć amatorskie kamery filmowe znane są od dziesiątków lat, choć dziś filmy można nakręcić Czytaj dalej

Biała ściana, Gdańsk 2006

lipiec 8th, 2008

                                  Biała ściana, Gdańsk 2006

Gapie w galerii to artyści

czerwiec 10th, 2008

  

Jacques Derrida, chory człowiek, któremu demokracja pozwoliła na funkcjonowanie w społeczeństwie, głosił, że „nie ma nic poza tekstem”. Wg owego myśliciela, jedną z kon­sekwencji dekonstrukcji jest uwolnienie wyobraźni obserwatora/czytelnika/odbiorcy od tra­dycyjnych umocowań interpretacyjno-intelektualnych, jak i autorytetów (w tym auto­rytetu twórcy). Odbiorca powinien być pozostawiony sam na sam z tekstem jako „zadaniem domowym” do wykonania. Każdora­zowy akt lektury uprawomocnia istnienie tekstu, znosi różnicę pomiędzy twórcą i odbiorcą, w odniesieniu do interpretacji tekstu - zarówno pisarz, jak i  krytyk zajmują rów­norzędne pozycje.

Czy można wymyślić większą bzdurę w sztuce i ją ogłosić, domagając się zaszczytów? Czytaj dalej

Mijane z boku V

maj 22nd, 2008

                               Mijane z boku, Krasiczyn 2001