Słychać głosy, że Pomarańczowa Alternatywa, jak i jej twórca Waldemar „Major” Fydrych, winna być określana mianem grupy artystycznej. Widać, że po wyczerpaniu się społecznego zapotrzebowania na rozruchy uliczne, wygodniej się żyje jako artysta-prekursor niż bojownik-weteran. A jak będę określani ludzie robiący w tramwajach takie ilustracje ? Czy to jest już sztuka, czy jeszcze wandalizm ? A jeśli zmieni się władza i ustrój ?
W tramwaju, Wrocław 2010
