Starożytne korzenie

Jeśli przyjąć za słuszne poglądy Plotyna, który niedoskonałe postrzeganie zmysłowe uważał za przynajmniej odblask doskonałego piękna idei, to można stwierdzić, że najdoskonalszą ze sztuk jest fotografia, wszakże nic tak jak fotografia, w swej niedoskonałości postrzegania najdoskonalszym ze zmysłów – wzrokiem, nie oddaje wierniej rzeczywistości. Rzeczywistość zaś, według starszego o kilka stuleci Platona, to jedna z dwóch części metafizyki piękna doskonałego, drugim jest właśnie idea. Doskonałość idei w świecie tychże idei, w odbiciu w naturze, w naszej rzeczywistości, polegać może na niemalże dosłownym potraktowaniu słów Arystotelesa: ? Sztuka częściowo uzupełnia to, czego natura nie może urzeczywistnić, a częściowo ją naśladuje?, za słuszne. Według Arystotelesa istnieją sztuki, które dopełniają naturę, jak i takie, które ją odtwarzają i w pewien sposób przetwarzają w materiale plastycznym. Pierwsze mają czysto pragmatyczny użytek, drugie już nie tak oczywisty. To sztuki piękne – w opinii Arystotelesa. Wielki mędrzec starożytności nie znał niestety jeszcze niezwykle pragmatycznego wynalazku, jakim stała się fotografia, od I ćwierci XIX wieku. Zapewne zmieniłby swój stosunek do owego podziału sztuk, bowiem fotografia łączy w sobie zarówno możliwość dopełnienia natury [poprzez choćby zwykłe kadrowanie i ?zamrożenie pamięci rzeczywistości?- natura jak wiadomo jest nieskończona i w ciągłym ruchu], jak i jej przetworzenie ?w materiale plastycznym?, za pomocą barw, sugestii tonalnej, głębi ostrości.

Dodaj odpowiedź

Musisz się zalogować aby dodać komentarz.