Miałkość, 6

Co jest dziełem sztuki – tymczasowo rozrzucone śmieci (tymczasowo, bo nieczęsto muzea i galerie są w stanie zakupić obiekt i później jest on demontowany przez artystę – traci swoją postać, stając się na powrót składem zwyczajnych przedmiotów) czy trwalsza, paradoksalnie, bo na papierze, dokumentacja, oprawiona i skwapliwie przechowywana. Znana amerykańska fotograf – instalatorka, Sandy Skoglund uznaje za dzieła kompletne i równorzędnie niezależne od siebie tak fotografie-dokumentacje, jak i instalacje, które jednak w warunkach zachodnich mają szansę trwałego pobytu w przepastnych muzeach. W Polsce Kardasz raczej nie ma tych możliwości. Bo skoro w polskich warunkach wystawienniczych tylko dokumentacja fotograficzna funkcjonuje w obiegu artystycznym jako dzieło… Czy może taka reprodukcja – dokumentacja partycypować w podziale tortu aury? Czy każde współczesne dzieło sztuki fotograficznej ma na pewno aurę? Czy tylko te dzieła, tej sztuki, która była aktualna za czasów staromodnie nieponowoczesnego Benjamina? Czy może Benjamin się mylił, formułując tezę jaką dość szybko obaliły zastępy postmodernistów, tworzących przysłowiowe NIC (Laura Pawela, X, 2004).

Dodaj odpowiedź

Musisz się zalogować aby dodać komentarz.