Miałkość, 5

 

           Koniec świata jest niewzruszenie chwytliwym sloganem, występując jako koniec sztuki, koniec wartości, koniec filozofii, koniec religii, koniec fotografii, czy choćby koniec aury dzieła sztuki. Nagłaśnianie owego końca fotografii, czy też ?fotografii po fotografii? jest działaniem marketingowym, bowiem zwraca uwagę na tych, którzy mówią, że po owym końcu fotografii też coś jednak tworzą, więc są jakby jedyni i najważniejsi. Moda stoi w oczywistej opozycji do szlachectwa klasyki, która w żaden sposób modna już dzisiaj być nie potrafi.

Ciekawe, jak Walter Benjamin, teoretyk kultury masowej l. 20. i 30. XX wieku, odniósłby się do twórczości instalatorów, np. Heleny Kardasz z jej fotografiami, pokazującymi foliowe, blaszane i druciane odpady codzienności? Czy śmieci mogą mieć aurę czy też raczej ewentualną aurę posiada jedynie fotografia, która jest częstokroć jedyną pozostałością po wystawie i w ogóle dziele sztuki, które będąc instalacją lub performance uległo zanikowi (głośna wystawa: ?Fotografowie poszukujący? z 1971r. nie istnieje a jedyne, co pozostało to dokumentacja fotograficzna)?

Jedna odpowiedź do “Miałkość, 5”

  1. miss pisze:

    Ostatnio jakiś Chińczyk sprowadził do Stanów swoją instalację składającą się z iluśtam jakże mistrenie spreparowanych wraków samochodów, którą to ekspozycję sprowadził drogą morską z Chin. Wiesz, tak sobie myślę, że fotografia jest zapewne bardziej wdzięczną formą artystycznego wyrazu, zarówno jeśli chodzi o ekspozycję , a napewno jeśli chodzi o archiwizację ;)

Dodaj odpowiedź

Musisz się zalogować aby dodać komentarz.