Potrzeba prostoty

 

Wyżej wymieniony, pozornie zupełnie oderwany od fotografii fakt, pozwolił mi na wysnucie wniosku, że w całej różnorodności zachowań artystycznych, powiązania pomiędzy przyczynami takiego a nie innego myślenia są znacznie prostsze niż chcieliby twierdzić egzaltowani artyści. Sądzę, że sztuka musi być znacznie mniej skomplikowana, aby była traktowana poważnie przez potomnych. Współcześni twórcy, choć dzielnie stoją na straży własnej pychy, z chęci oryginalności, dość często nie tworzą wiarygodnych dzieł, a te- pozbawione ich opieki, instrukcji obsługi, giną w chaosie niepokoju. Bowiem ludzie, jako gatunek, nie podlegają ewolucji w tak szalonym tempie, aby dostosować swoje umysły do sztucznych impulsywnych pomysłów, powstających w jednej chwili. Z umysłu wynikają potrzeby, a te są wg mnie mniej podatne na zmianę. Wydaje mi się, że w przyszłości sztuki fotografii kluczem będzie intymność, a nie szokujące nowatorstwo, będące na skraju wydolności. Nie chcąc zginąć, sztuka zapewne powróci do źródeł, tak jak ludzkość powraca do świadomości swej nierozerwalnej łączności z naturą.

Jedna odpowiedź do “Potrzeba prostoty”

  1. patka pisze:

    oj Franek…. ciągle zmieniasz adresy i juz w końcu nie wiem gdzie Cie szukać w tym ogromnym internecie :)
    no nic…. :)
    a co do księcia z bajki…. chyba sie nie znjdzie bo Walentynki juz jutro, a tu cisza w eterze :(
    szkoda :(
    pozdrawiam i całuje :*:*:*

Dodaj odpowiedź

Musisz się zalogować aby dodać komentarz.